czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Reklama

Najnowsze

  • 5 sierpnia 2021
  • wyświetleń: 698

Osiągnięcia najlepszych drużyn piłkarskich w Polsce

Materiał partnera:

23 lipca ruszyły rozgrywki piłkarskiej Ekstraklasy, a tymczasem najlepsze drużyny sezonu 2020/2021 wciąż walczą w europejskich pucharach. Za wyjątkiem Pogoni Szczecin, która odpadła z kwalifikacji do Ligi Konferencji. Pozostałe ekipy - Legia Warszawa, Śląsk Wrocław oraz Raków Częstochową nadal pozostają w grze o prestiżowe rozgrywki w Europie. Mecze piłkarskie możesz obstawiać w zakładach bukmacherskich - sprawdź ranking bukmacherów, by wybrać najlepszego buka zanim rozpoczną się rozgrywki lig europejskich!

Legia Warszawa nadal walczy o Ligę Mistrzów



Po dwumeczu z estońską ekipą Flory Tallin, stołeczna Legia Warszawa wciąż jest w grze o Ligę Mistrzów. Wielkimi krokami zbliża się kolejny mecz Legionistów w kwalifikacjach do Champions League. Tym razem będzie to prawdziwa batalia z niezwykle wymagającym przeciwnikiem, jakim będzie chorwackie Dinamo Zagreb.

Drużyna z Zagrzebia w drugiej rundzie pewnie pokonała cypryjską drużynę Omonia Nicosia. W pierwszy meczu, który odbył się w stolicy Chorwacji, Modri zwyciężyli 2:0. Rewanż zorganizowany w stolicy Cypru przyniósł tylko jedną bramkę, ale taki rezultat wystarczył, by Zagrzeb zakwalifikował się do kolejnego etapu eliminacji.

Tymczasem warszawskiej Legii również przyszło zmierzyć się w drugiej rundzie ze stołecznym klubem. Była to ekipa z Estonii, Flora Tallin, a pierwsze spotkanie w dwumeczu odbyło się na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Mecz nie mógł rozpocząć się lepiej, bo już w 3 minucie do siatki Estończyków trafił Bartosz Kapustka.

Sukces okazał się też zmorą polskiego pomocnika, który podczas celebracji strzelonej bramki doznał poważnej kontuzji. W wyniku urazu musiał zejść z boiska. Badania wykazały, że doszło do zerwania więzadła krzyżowego przedniego prawego kolana. Na szczęście Kapustka jest już po operacji rekonstrukcji uszkodzonego więzadła, którą przeszedł w Berlinie. Rehabilitacja potrwa jednak dobrych kilka miesięcy, a brak reprezentanta Polski w drużynie Legii może być długo odczuwalny.
Na stołecznym boisku Flora Tallin zdołała wyrównać w 53 minucie. Estończycy nie chcieli tanio sprzedać skóry, choć drużyna z Warszawy była bardzo dobrze dysponowana. Ostatecznie na 2:1 rezultat już w doliczonym czasie gry podwyższył Rafael Lopes. Na rewanż do Estonii Wojskowi jechali z jednobramkowym zapasem.

Trener Legii, Czesław Michniewicz nie ukrywał, iż brak Kapustki w meczu rewanżowym przełożył się na słabszą jakość gry zespołu. Na szczęście dla Legionistów wygrali oni to spotkanie po jedynej bramce Rafaela Lopesa z 67 minuty.

Niezależnie od rozstrzygnięcia dwumeczu z chorwackim Dinamem, Legia jest już pewna udziału w Lidze Europy.

Śląsk Wrocław na drodze do Ligi Konferencji



Ekipa Śląska Wrocław ma ogromne szanse na awans do nowopowstałej Ligi Konferencji. Przypomnijmy, że drużyna z Dolnego Śląska w pierwszej rundzie pokonała w dwumeczu estoński klub Paide Linnameeskond. Na wyjeździe Wrocławianie triumfowali 2:1, a w rewanżu na stadionie przy Alei Śląskiej nie dali sobie strzelić gola, wygrywając 2:0.

Druga runda kwalifikacji do Ligi Konferencji mogła być większym wyzwaniem dla ekipy ze śląskiej stolicy. Podopieczni Jacka Magiery trafili bowiem na drużynę Araratu Erywań. Warunki klimatyczne panujące w Armenii nie należą do najłatwiejszych dla polskich piłkarzy, ale Wrocławianie poradzili sobie z presją.

Podczas wyjazdowego meczu kibice mogli oglądać aż sześć bramek, dwie w wykonaniu gospodarzy i cztery strzelone przez gości. Wygrana Śląska Wrocław 4:2 dała drużynie stabilną zaliczkę bramkową przed rewanżem. Jak się jednak okazało, Ormianie nie chcieli tak łatwo się poddawać i do Wrocławia przylecieli w bojowym nastawieniu.

Choć Śląsk rozpoczął od bramki Roberta Picha już w 2 minucie, przed przerwą to Ararat wyszedł na jednobramkowe prowadzenie. Po przerwie wyrównał Szymon Lewkot, a Pich dorzucił jeszcze jedną bramkę od siebie. Przed końcowym gwizdkiem ekipa z Erywania zdołała wyrównać, ale 3:3 to za mało, by awansować do dalszej rundy.

Przed nami - a właściwie przed Śląskiem Wrocław - trzecia i ostatnia runda eliminacji do Ligi Konferencji. 5 sierpnia piłkarze zmierzą się na własnym boisku z izraelskim klubem Hapoel Beer Sheva. Ekipa ta występowała w poprzednim sezonie w Lidze Europy, gdzie wygrała dwa spośród sześciu meczy grupowych, zajmując trzecie miejsce. Wierzymy jednak, że nie robi to na Śląsku żadnego wrażenia, zaś piłkarze bez trudu poradzą sobie i z tym przeciwnikiem.

Raków Częstochowa idzie w ślady Śląska



W podobnej sytuacji jest obecnie drużyna Rakowa Częstochowa, która będzie rozgrywać swoje mecze w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Konferencji. Jako zwycięzcy Pucharu Polski w sezonie 2020/2021, piłkarze z Częstochowy nie musieli grać w pierwszej rundzie, gdyż byli od razu rozstawieni w rundzie drugiej. Tam na podopiecznych Marka Papszuna czekał litewski klub Sūduva Mariampol.

Pierwszy mecz odbył się w Mariampolu. Choć było kilka ciekawych akcji po obu stronach boiska, spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Bez wskazania potencjalnego faworyta, obie ekipy przystąpiły zatem do rewanżowego meczu. Odbył się on na stadionie GKS-u Bełchatów.

Piłkarze nie dali jednak ani kibicom gospodarzy, ani gości, powodów do świętowania. Przynajmniej w regulaminowym czasie gry, ponieważ do końca meczu rezultat na tablicy wyników ogłaszał remis 0:0. O awansie zadecydować miały rzuty karne. W serii "jedenastek" minimalnie lepsi okazali się Częstochowianie, którzy wygraną 4:3 przypieczętowali awans do trzeciej rundy eliminacyjnej.

5 sierpnia do Częstochowy przyjedzie rosyjski Rubin Kazań. Drużyna ta jest w dobrej dyspozycji, zatem dwumecz może okazać się bardzo ciekawym wydarzeniem.

Czy Medalikom z Rakowa uda się wywalczyć awans do Ligi Konferencji i zameldują się w fazie grupowej razem ze Śląskiem Wrocław? O tym przekonamy się już niedługo, bowiem mecze rewanżowe odbędą się po tygodniu od pierwszego spotkania. Zapiszcie sobie gdzieś te dwie daty: 5 oraz 12 sierpnia i trzymajcie kciuki za polskie drużyny na arenie europejskiej!